KB Maniac i przyjaciele na biegowym wyjeździe w hiszpańskim Castellon

W dniach 23-27 luty grupa klubowiczów KB Maniac wraz zaprzyjaźnionymi biegaczami z Maratonu Leszno, Night Runners oraz Drużyny Szpiku udała się do Castellon de la Plana w Hiszpanii gdzie 24 lutego odbywał się bieg maratoński oraz bieg na 10km. Do wyjazdu zachęciła nas przede wszystkim cena biletów lotniczych, która w połączeniu z możliwością łyknięcia nieco więcej słońca w środku zimy spowodowała, że większość z nas długo się nie zastanawiała (choć niektórzy musieli kupić bilet nieco drożej niż poniżej, ale nadal cena była bardzo atrakcyjna).

W sobotni poranek kiedy udawaliśmy się na poznańskie lotnisko termometry wskazywały -5 stopni. Kilka godzin później spacerując już po Castellon de la Plana trzeba było się zmierzyć z dużo wyższą temperaturą.

CastellonTemperatura

Nie wróżyło to dobrze maratończykom bo wiadomo było, że raczej nikt nie skończy biegu przed południem (start był o 9:00). Jedynie uczestnicy biegu na 10km nie musieli się za bardzo martwić bo jednak według prognoz o poranku miało być nieco chłodniej.

Po zakwaterowaniu się w mieszkaniach, które wynajęliśmy w serwisie Airbnb (dodam, że w rewelacyjnych cenach i naprawdę w niezłym standardzie) udaliśmy się do biura zawodów położonego w pięknym Parku Ribalta w centrum tego 170 tysięcznego miasta. Po odebraniu pakietów trzeba było zrobić oczywiście pamiątkową fotkę w bluzach, które były w pakiecie maratońskim lub koszulkach z pakietu biegu na 10km. Warto dodać, że zarówno bluzy jak i koszulki były niezłej jakości, a cena pakietu startowego jak na europejskie standardy była niska.


Następnie udaliśmy się uzupełnić węglowodany, co niektórzy uzupełniali również białko kosztując specjały lokalnej, ale bardzo smacznej kuchni.

Dzień startu przywitał nas rześkim porankiem i na całe szczęście nawet pojawiły się pojedyncze obłoczki co pozwalało mieć nadzieję, że może słońce oszczędzi nasze nieprzystosowane o tej porze roku organizmy do tak dużej ilości ciepła. Wszyscy w dobrych nastrojach przybyli na start, a ponieważ nikt nie traktował tego biegu jako próby robienia wyniku to jednocześnie nikt nie czuł presji i przedstartowego stresu.
Po oddaniu depozytów udaliśmy się na krótką rozgrzewkę i następnie na linię startu, która od budynku gdzie był depozyt oddalona była o jakieś 250m. Chwila oczekiwania i blisko 900 maratończyków wystartowało na 42km trasę. Bieg na 10km startował kilka minut później. Trasa maratonu do 17km biegła ulicami miasta gdzie raz po raz biegacze byli mocno dopingowani przez zgromadzonych kibiców i zespoły muzyczne. Następnie rozpoczęła się długa kilkukilometrowa prosta prowadząca do położonej nad samym morzem miejscowości El Grao

Nad samym morzem trasa przebiegała przez przystań jachtową po czym drugą nitką tej samej prostej trzeba było wrócić do Castellon.

Końcówka trasy biegła urokliwymi wąskimi uliczkami miasta gdzie zgromadziło się bardzo dużo gorąco dopingujących kibiców. Jednocześnie chyba każdy z nas walczył z temperaturą rzadko spotykaną na polskich maratonach, a już na pewno nie o tej porze roku. Meta obu dystansów ulokowana była we wspomnianym wcześniej Parku Ribalta.

Na mecie na biegaczy oprócz tradycyjnych medali czekały także pamiątkowe, duże ręczniki, owoce, piwo oraz PIZZA :-)

Kolejne dni każdy zagospodarował we własnym zakresie. Była zaliczona plaża i kąpiel w morzu gdzie woda miała w porywach 15 stopni. Były wycieczki po okolicy realizowane albo wynajętym samochodem albo wypożyczonymi na miejscu rowerami. Większość zdecydowała się również na wycieczkę do oddalonej o 70km Walencji gdzie praktycznie co godzinę odjeżdżał pociąg z Castellon.

Podsumowując zaliczyliśmy kolejny udany wyjazd klubowy na biegową imprezę. Należy przy tym napisać kilka słów pochwały dla organizatorów Maraton BP Castellon bo choć to kameralny maraton jak na hiszpańskie warunki to biegacz ma prawo czuć się tu dopieszczony. Niewysokie wpisowe z bogatym pakietem, sprawna obsługa w biurze zawodów i depozycie, trasa pozwalająca robić naprawdę niezłe wyniki (zwycięzca 2:08, najlepszy z Polaków 2:51), doping kibiców i pizza z piwem na mecie powinna zachęcić niemal każdego. Jedyny minus jest taki, że Ryanair wycofuje połączenie lotnicze Poznań-Castellon, ale zapewne chcący znajdą jakieś alternatywne połączenia.
Organizator już zaprasza na 10 jubileuszową edycję, która odbędzie się 16 lutego 2020, a my możemy jedynie powiedzieć, że naprawdę warto.

Comments

comments