Aktualności

Sprintem do maratonu

W dniach 09 i 10 maja wychowankowie państwowego Przedszkola nr 82 oraz nr 36 w Poznaniu, wzięli udział w IV edycji Ogólnopolskiego Maratonu Przedszkolaków „Sprintem do Maratonu”, którego inicjatorem i patronem jest miesięcznik „Bliżej przedszkola”. Wśród pięknej, sportowej oprawy udostępnionej dzięki Klubowi Biegacza MANIAC podczas słonecznej pogody, każde z ponad 250-cioro dzieci w obu placówkach w wieku od 2,5 do 5 lat w radosnej atmosferze przebiegło od 100 m do 200 m pod okiem doświadczonego maratończyka i członka naszego  klubu. Po wyczerpującym biegu dzieci otrzymały medale, dyplomy oraz pyszny, odżywczy poczęstunek. Biegi te były ogromną okazją do promocji klubu oraz sportowej, zdrowej rywalizacji wśród dzieci w wieku przedszkolnym. 32372856_1673309979431431_5741583496145534976_n 32545708_1748600658519431_8345225269782511616_n 32531869_1748600781852752_8951950749655367680_n

Już niebawem Władca Pierścienia czyli bieg ultra rowerowym szlakiem dookoła Poznania!!!

logo_wladca_pierscienia2
Już niedługo, w dniach 07-08 kwietnia 2018 roku, odbędzie się pierwsza edycja Władcy Pierścienia czyli biegu po pięknym krajobrazowo szlaku pętli rowerowej dookoła Poznania (Murowana Goślina – Kostrzyn – Kórnik-Mosina – Stęszew – okolice Tarnowa Podgórnego).

Serdecznie zapraszamy do kibicowania na trasie wszystkim, którzy podjęli wyzwanie pokonania dystansu blisko 170 km.

Więcej szczegółów na stronie biegu:
Władca Pierścienia

 

Trofeum z maratonu w Maladze

Dziś dotarło do nas trofeum za zajęcie 3 miejsca w klasyfikacji klubowej Zurich Malaga Marathon, w którym licznie wystartowali nasi klubowicze na początku grudnia ubiegłego roku. Jak widać organizacja imprezy na najwyższym poziomie. Polecamy każdemu kto ma ochotę w grudniu pobiegać pod palmami.

Malaga_trofeum

Bieg Genia

W dniu 18 lutego nasz klubowy kolega Geniu przechodzi na emeryturę i postanowił z tej okazji zorganizować imprezę biegową. Jakżeby inaczej! Nie ma nic lepszego, niż uczczenie tak znakomitej okazji w gronie tak samo zwariowanych osób :)

Geniu

Do wyboru są trzy dystanse- 10km, półmaraton i maraton.
Godziny startów:
08:00 maraton
09:30 półmaraton
11:00 Wildecka Dziesiątka
Start i meta znajduje się na terenie Ogródków Działkowych im.Mazurka pomiędzy ulicami Droga Dębińska , Dolna Wilda i Hetmańską

Trasa jest po chodnikach i trawie.

Zapisy na stronie http://biegiwlkp.wixsite.com/wildecka oraz na miejscu w świetlicy.

Parking dla samochodów znajduje się przy bramie wjazdowej.

Dojazd tramwajem 1,7,11 – wiadukt Hetmańska lub autobus 71 i 76

Zapraszamy!!

Rośnie nowe pokolenie

Do grona naszych juniorów dołączyła właśnie Natalia Cholewińska. Młoda zawodniczka niebawem skończy 4 latka, ale już ma za sobą pierwsze starty. Życzymy zarówno jej jak i rodzicom sukcesów i dużo radości z biegania.

Natalia Cholewinska

Przemyślenia Maniaca

Rok 2017 był, jak każdy poprzedni „Albatrosem”.
Wiem, zabrzmiało to dziwnie i… niecodziennie. Przyrównać bieganie i udział w zawodach do słynnego utworu Fleetwood Mac „Albatros”

wydaje się co najmniej udziwnione. Dlaczego nie „El Condor pasa”, czy motyw końcowy „Lot nad kukułczym gniazdem”? A może „River of Tears”, „Boat on the River”, „Starless “… Nie wiem, być może chodzi o nastrój: nostalgię, nutę optymizmu, harmonię… Bo co innego może mieć wspólnego bieganie z „Albatrosem”?
Nostalgia
Bieganie, długie długie bieganie przez wiele godzin zawsze identyfikowałem z niezależnością i pełną swobodą: Ja z żywiołowością człowieka w ogromnej przestrzeni, w której samotny biegacz mniej znaczy niż mijana sosna, buk czy dąb stary. Na każdym osiągniętym szczycie moje myśli dosięgają chmur a wolność szybuje przede mną hen, gdzieś przed siebie cienką nicią utrzymując kontakt z ciałem. Pamięć przywołuje migawki z dzieciństwa, zabawy, niewypowiedziane słowa dawno zapomnianych sytuacji, niedociągnięte gesty zdarzeń minionych dawno… Przewija się w tym nie tylko radość z bycia w swoim świecie w otoczeniu, które dawno przeminęło. Dotykam z każdym krokiem radość i pewność, że za rogiem, za krzewem jest ktoś, kto pomoże, a las, łąka i potoki są zawsze tym samym: dziczą, którą poznać możemy zawsze, byle tylko zatrzymać się na chwilę i postarać się zrozumieć, usłyszeć, zobaczyć…
Optymizm
Nie myślę o Jaśle, bo znam go przez pot, opowieści i opis Biegaczy. Może wspomnę raz, drugi zarys Radziechowej okolicy, wysoko opuszczonej dziś i dziczejącej hali, która swym urokiem i kształtem każe zapomnieć o przebytej drodze. Śnieżne Kotły, Babia Góra, Trzy Korony, Starorobociański Wierch, Ornak, Zawoja… i myśli, które lecą nie wiedzieć ku czemu, bez kierunku, zaskakując obrazem, wątkiem ponad wszystkimi szczytami. Dzisiaj moje Śnieżne Kotły, Babia i inne to leśne ścieżki przecinające lasy równiny i gdzieniegdzie górkę, ot niewielkie wzniesienie, które wydepczę aż po Beskidzkie, Sudeckie i Tatrzańskie szczyty. Tam poniosą mnie godziny spędzone na trasie każdego dnia, przez wiele tygodni.
Harmonia
Z mozołem, powoli gdzieś kiedyś znów wdrapię się na szczyt kolejnej góry na szlaku biegowym. A wówczas spoglądając daleko przed siebie zobaczę nowy szczyt, nowych osiągnieć i nowych zmagań. U podnóża góry może dostrzegę chybotliwą postać Biegacza, jak Ja – Maniaca, który na szlaku wijącym się niczym cienka nić ugnie niebawem grzbiet, by z pokorą zdobyć swoją kolejną gorę. Widzę więc ile przede mną drogi, ile wysiłku, ile mijanych wspaniałych widoków, z których tylko kilka przypadkiem zapamiętam. Pochylam i ja głowę, by, dopóki nie znajdę się u podnóża góry przez Innego Maniaca zdobywanej, wyznaczyć sobie małe cele: na krok, na dojście zakrętu, na minięcie nieodległego krzewu salixy, tam jastrzębca kwiat, wężownika, zagubionego w górach pierwiosnka maleńkiego. Krok, kolejny krok i znów, by dotrzeć na szczyt spiętrzonej ziemi i zobaczyć przed sobą dalszy ciąg przeogromnej przestrzeni, której jestem częścią.
Niewiele widoków pamiętam z tras długich, trudnych biegów. Skupiony jestem na widokach rozpościerających się wzdłuż trasy biegu nie dla ich podziwiania, a by ocenić skalę trudności z jaką przyjdzie zmierzyć za chwilę i odszukać ścieżkę, po której niebawem pobiegnę. Patrzę i oceniam stąpając, truchtem powolnym posuwając się do przodu by nastroić swe myśli i przygotować umysł na wysiłek. Treningi przesuwania granic zniechęcenia nakładają się swoistą mapą zwątpień na szlak i dają poczucie – wrażenie wiedzy, znajomości tego co oczekuje mnie i każdego innego. Nie idę wiec i nie biegnę a lecę ponad trasą, bo myśli moje nie dotykają kamieni, a skupienie nie czuje metrów.
Niekiedy, w chwilach szczególnie trudnych ponownie zanucę „Albatrosa” i wtopię się w harmonię dźwięków, by na skrzydłach nowej nadziei dotrzeć do kolejnego szczyu mojego małego świata zamkniętego w dzikiej, wymarzonej przestrzeni. I to jest przygoda. Tym jest Bieganie.
Życzymy zatem wszystkim Biegaczom małym i zapałem Wielkim Maniacom następnego Roku z „Albatrosem” – Roku 2018.

Klubowy wyjazd do Malagi

W weekend 8-10 grudnia całkiem liczna ekipa KB Maniac oraz grupa przyjaciół z zaprzyjaźnionych klubów poleciała do Malagi gdzie wzięła udział w maratonie i towarzyszącym sobotnim biegu śniadaniowym. Jako, że niemal wszyscy są już po sezonie i bardziej w okresie roztrenowania to wyjazd był głównie turystyczny, a maraton dla większości był tylko dodatkiem. Nie przeszkodziło to jednak dwóm klubowiczkom poprawić swoich życiówek na dystansie maratońskim choć warunki jakie panowały czyli grzejące słońce i momentami dość porywisty wiatr wcale nie ułatwiały zadania. Ostatecznie wszyscy z uśmiechem dotarli do mety i jak się później okazało pozwoliło to ekipie KB Maniac na zajęcie 3 miejsca w klasyfikacji drużynowej. Po maratonie mimo, że większość z nas osiągnęła rezultaty dalekie od osobistych rekordów wszyscy uznali, że był to bardzo udany wyjazd. Oczywiście nie zabrakło okazji do zakosztowania miejscowej kuchni, kąpieli w morzu czy pozwiedzania Malagi i okolic, a w niedzielny wieczór wspólnego świętowania. Już niebawem więcej w dziale Relacje z zawodów.

Malaga_01

Krótkie podsumowanie roku 2017

Sympatycy i Klubowicze

Nowy nastał Porządek, a właściwie – dokonało się kilka zmian wewnątrz Klubu. A kiedy zmiany dotykają jakąś organizację dotyczą one zarówno jej członków, jak i oddziałują na środowisko, w  którym funkcjonuje.

Ot, pewna prawidłowość.

KB Maniac obchodził w tym roku XIV lecie istnienia: biegania Klubowiczów w barwach klubowych, wspólnych wyjazdów, imprez integracyjnych. I choć wszystko to pozostało niezmienione, jak znajomości i zawarte przyjaźnie, to po tak długim okresie musiał nastąpić czas wewnętrznych przeobrażeń.

Ot, kolejna prawidłowość każdej organizacji społecznej…

Każdy z Maniaców biega w różnych zakątkach kraju, poza granicami na różnych dystansach w wielu imprezach jednego roku. Niektóre starty i osiągnięcia roznoszą się siłą Internetu budząc uznanie i mały ukłon wśród Braci biegowej. Widzą to jedni, inni czytają bądź słyszą opowieści, pozostali szukają Grupy, z którą byłoby raźniej biegać podczas treningów, czy wyjeżdżać na zawody bądź uzyskiwać wsparcie wiedzy i doświadczenia – wszystko to prowadzi do pływów i odpływów Ludzkich z Klubu.

Ot i kolejna prawidłowość organizacji…

Wszystkie prawidłowości nie ominęły i KB Maniac. Powiedzą jedni: no cóż, zwyczajna rzecz. Inni być może szukać będą przyczyn w miejscach najmniej odpowiednich, bo Maniacy są wszędzie i różnym podlegają warunkom Losu. A Los z jego zmiennością i kaprysami Maniacom towarzyszy każdego dnia, podczas każdego treningu, zawodów. Maniactwo wymaga bycia człowiekiem. Ale też bycie człowiekiem wiąże się z uleganiem niekiedy siłom różnej wartości, jakie krążą w maniackim środowisku. Zatem Maniac, to także Człowiek. Nie inaczej.

A, to już czysta oczywistość.

Rzec można by – tautologia. Lecz My tylko przez wzgląd na unikanie wszelkich rozpalonych dyskusji nie wypowiemy dlaczego, owa czysta oczywistość co prawda mogła by zostać uznan za tautologię, wszelako nie zostanie uznana… Nie przekorność to Maniaców i nie marne wykręty, a mało zgrabnie ukryty element zachęty do przesłania pytania, napisania o sobie jednego zdania lub więcej, umówienia spotkania bądź udział w treningu na terenach wokół Poznania.

KB Maniac postanowił udoskonalić funkcjonowanie. Zaszły więc zmiany także wewnątrz organizacyjne: Szefem Maniaców przestał być wieloletni Klubowicz i współzałożyciel a została Prezesem Klubu Iza – osoba mocno charyzmatyczna wspierana przez Bartka i Agnieszkę. W Zarządzie pojawił się również Maciej, a bardziej rozpoznawalnie – Laszlo, który mocno kręci ringiem Poznania, czy też Władcą Pierścienia – niewielka różnica, najważniejsze, że kręgiem Gmin wokół Poznania.

Również nowe osoby pojawiły się w Komisji Rewizyjnej: Michał i dwie twardo stąpające po Ziemi kobiety: Natalia i Emilia.

Nasze funkcjonowanie ma być udoskonalone dla Nas – Klubowiczów, ale też dla całego środowiska i tych bardziej zapalonych sportem Amatorów i tych, którzy jeszcze nie wiedzą, kiedy wciągnie ich nuta Maniaca, która przecież w duszy każdego emocjonujące nuty wygrywa.

Przybywajcie zatem, do Nas, na start w mniej i bardziej masowych imprezach, na szlakach biegowych pod różną szerokością geograficzną. Przecież Maniacy znajdą się wszędzie…

Puchar Maniaca cd

cup11Przedstawiamy kolejne zestawienie Pucharu Maniaca, corocznego rankingu aktywności klubowej, ścieżki sukcesów i udzielania się w życiu Klubu. Przypominamy, że w tegorocznej edycji punktację uzupełniamy samodzielnie 😉 Na końcu sezonu oczywiście zweryfikujemy a w styczniu na Gali nagrodzimy i udekorujemy 😉 Do zestawienia dojdą oczywiście jeszcze punkty za miejsca na podium ! 😉 Oto pierwsza dziesiątka, szersze zestawienie w dalszej części newsa (w linku całość). GRATULUJEMY !

Link do PUCHARU MANIACA

1 Tomasz Łukaszewski 356 pkt
2 Marta Zielińska 280 pkt
3 Janusz Występski 191 pkt
4 Edward Królikowski 175 pkt
5 Natalia Żółtkiewicz 103 pkt
6 Artur Kujawiński 97 pkt
7 Igor Zataj 78 pkt
8 Damian Brodnicki 65 pkt
9 Mariusz Szymanowicz 63 pkt
10 Maciej Borek 56 pkt

Continue reading

Mistrzostwa KB MANIAC Poznań w ramach 17 PKO Poznań Maraton

20161009_081758Mistrzostwa KB MANIAC za nami 😉 Dekoracja na prestiżowym maratonie to zawsze wyjątkowa chwila. W tym roku jak zawsze z ciekawością oczekiwaliśmy na wyniki naszych Maniaców gdyż maraton to dystans prawdy, który pokazuje swoje (czasami) piękne odsłony ale i często jest twardy oraz wymagający wobec biegacza. GRATULUJEMY wszystkim szczególnie, że posypały się życiówki !  W tym roku najszybsi okazali się:

Wśród Maniaców: 1m. Witek Nowacki 2:44:19, 2m. Tomasz Wiatr 2:59:40 (a do tego pacemaker 3h), 3m. Bartosz Kurczewski 3:14:12

Wśród Maniaczek doskonałe 4 miejsce w generalnej Maniaców i jako najlepsza Poznanianka zajęła nasza Agnieszka Pelc-Wanielista !!! 1m. Agnieszka Pelc-Wanielista 3:15:19, 2m. Joanna Kaczmarek 3:42:02, 3m. Agnieszka Kaniewska z Anetą Kuczyńską 4:30:31 (pacemakerki)